Zaloguj się przez Facebooka! Zarejestruj się!

~Neniadt

O, cześć Momo!


Tajest, te banieczki to chyba jeszcze pamiętają towarzysza Bieruta


Czekaj, jaka czysta, z czego odłupana, matkoboska?


fkjdkjghjkfdjgbfgbvfhj


Jest nieźle, gdy nie czytam tytułów.


Mam nawet potrójne, jeszcze jako LiczbaUrojona.

:D


Masz absolutną rację.


Też nie wiem, czy mam rację, w ogóle "racja" jest w kontekście Sztuki czymś ciutkę nieadekwatnym. Ale...! Mój pogląd na sprawę da się wyrazić mniej więcej tak: Nie ma nic nad Styl. "Pani Bovary" to Flaubert, bo to Flaubert wymyślił Emmę, świat, kompozycję, styl, psychologię bohaterów. W "Listach" n razy wspominał, że trawestacja własnej osobowości i poglądów na grunt utworu to zabieg prymitywny, a "Artysta winie być w swym dziele, jak Bóg we wszechświecie, niewidoczny, a wszechmocny: żeby się go czuło wszędzie, a nie widziało nigdzie." Gustaw tak mocno zabiegał, żeby dzieło (dzieła) było oderwane od jego osoby, żeby tylko one po nim zostały, że jakiekolwiek wspominanie o Flaubercie jako romantyku/nie romantyku/nerwicowcu/nie nerwicowcu w kontekście "Pani Bovary" w jakimkolwiek innym celu, niż zdementowanie podobnych zabiegów - wydaje mi się flaubertowską herezją. Dobra, może trochę zbyt radykalnie powiedziane, ale... powątpiewam, po prostu.

Nie wspominają o tym, jak bardzo sceptyczny jest wobec romantycznych zrywów i jak negatywny stosunek ma do tego, co ze swoim życiem robi Emma. W "Listach" (znowuż ) wspomina, jak absurdalne wydały mu się oskarżenia książki o niemoralność - określa ja jako "moralną, arcymoralną".

"Zamęcza mnie nie słowo i nie kompozycja, lecz p r z e d m i o t tego dzieła. Nie ma tam nic, co by mnie podniecało. Gdy biorę się do jakiejś sytuacji, mierzi mnie ona z góry swoją wulgarnością, nic innego nie robię, tylko dozuję gówno".

Interpretacji Nabokova wierzę z kilku powodów:
1) Bodaj jako jedyny zgadza się z wymaganiami, jakie miał Flaubert wobec tych, którzy o jego działach piszą.
2) Jego tekst jest jedynym, w którym analizowana jest kompozycja i styl - do tego w pedantyczny sposób, vide: fragment o kontrapunkcie i użyciu "i" wraz ze średnikiem. Jeden i drugi miał obsesję na punkcie "idealnego słowa".
3) "Filister ani nie zna się na sztuce [...] ani się nią nie interesuje [...] a kiedy czyta beletrystykę, utożsamia się z fikcyjnymi postaciami." Poglądy Flauberta w słowach Nabokova. To, co pisze Wladimir jest po prostu bardzo spójne z tym, co pisał Gustaw, w każdym właściwie względzie, jaki mogę w tej chwili zbadać.


Janurz, jakbyś czytał "Listy", tobyś się dowiedział, że Nabokov był najbliżej tego, o czym pisał sam Flaubert.

Właśnie czytam Reizowa, pan jest zdania, że Emma Bovary to projekcja osobowości Flauberta. Boże, gdyby Gustaw to widział, toby śmiechem wybuchnął.


cześć! lubię sprzątać psie kupy.

*chichocze jak idiota*


"Mam jeszcze jedną prośbę - jakby następni wypowiadający się mogli dopisać, czy kiedykolwiek czytali np. "Listy" Flauberta, albo jakąkolwiek książkę teoretyczną na temat "Pani Bovary" i podejścia Gustawa do kwestii literackich - prosiłabym o napomknięcie o tym."

Kud ju? ;>


paw


dsjvfghd v!


Trochę nie rozumiem, wykonanie - w sensie?


Bukowski? Fuuuuuu!



Ot, cała zbrodnia, która umieszcza na torturach mnieeeeeeeee!


Jak to "jak to"?


No weź daj jakie nowe foto.


Dobre podsumowanie :D


Aż człowiekowi przykro, że nie miał takich hitów w życiu, kiedy tak o tym mówisz.


No. Powoli, acz zdecydowanie.


Ano, właśnie ;]


Tak jest, z włosów; zbieram je od ponad roku. A czymże są dredy, jak nie filcowanymi włosami? ;D


Co to jest zgło?



Zlewka?


Słoik?


Inkubator?



1 2 3 4 5 6 ... 88 Następna strona
© 2001-2017 Grupa Onet.pl SA - digart.pl v.6
RSS Wszelkie materiały i wypowiedzi zamieszczone w serwisie należą do ich autorów. Grupa Onet.pl S.A. i zespół digart.pl nie odpowiadają za ich treść.
strona główna | regulamin | zasady korzystania | faq | załoga | RSS | reklama | kontakt